Cześć Kochani! Postanowiłem podzielić się z Wami moim ostatnim newsletterem ze strony lepiejteraz.pl
Jak wygrać z wiertarką w 2026 roku
Drugi tydzień. Ta sama wiertarka. Ten sam dźwięk, który brzmi jakby ktoś wiercił mi dziurę w czaszce.
I ta sama myśl, która wraca uparcie: Zaraz mnie szlag trafi!
Sąsiadka remontuje mieszkanie. Przenosi kuchnię na drugą stronę.
Ma do tego pełne prawo.
Ja mam pełne prawo mieć ochotę uciec w Bieszczady i zostać pustelnikiem.
Mój pies skulił się pod stołem.
Odwołuję szkolenia i sesje coachingowe, które zwykle prowadzę online.
Podcasty nagrywam w nocy, jakbym był łowcą ciszy.
I nagle dociera do mnie coś niewygodnego:
To nie wiertarka odbiera mi spokój.
To ja sam go sobie odbieram.
Stoik tylko na papierze
Lubię myśleć o sobie jak o „wannabe” stoiku. Czytam Marka Aureliusza. Cytuję Epikteta. Opowiadam ludziom o wewnętrznym spokoju.
Ale wystarczy sąsiadka z Black & Deckerem, żeby ta cała filozofia poszła się …. razem z instrukcją obsługi wiertarki.
Stoicyzm jest prosty w teorii. Trudniejszy w praktyce. Szczególnie gdy praktyka hałasuje codziennie od 2 tygodni.
Ksantypa i wiertarka
Po pomoc zwróciłem się do filozofii i przypomniałem sobie, że podobno Sokrates miał wredną żonę Ksantypę.
Gdy zapytano go, jak z nią wytrzymuje, odpowiedział:
„To dzięki niej jestem lepszym filozofem”
Pomyślałem, że przecież ja mam wiertarkę.
Rozwiązanie
Mogłem pisać skargi, narzekać i robić to, co robi większość ludzi w podobnej sytuacji
– karmić się złością.
Zamiast tego poszedłem do sąsiadki, by zobaczyć człowieka.
Okazało się, że remont ciągnie się dłużej, niż planowała. Jest tym zmęczona bardziej niż ja.
Wszystkich przeprasza.
Hałas nie zniknął. Ale moja złość już tak.
Co zrobiłem?
Zacząłem częściej wychodzić z Luckym. Las działa lepiej niż mądre cytaty.
Odkryłem nowy instagram.com/gornapolka w centrum miasta. Cisza, kawa i ludzie kochający psy.
Częściej odwiedzam ulubioną facebook.com/a100cafe.b…(przyjazną laptopowcom)
Tam Lucky dostaje miskę z wodą szybciej niż ja kawę.
Wiertarka wypchnęła mnie z domu. I paradoksalnie – poszerzyła mój świat.
Jedna prosta zasada
Epiktet napisał kiedyś zdanie, które warto powiesić nad biurkiem:
„Niektóre rzeczy są w naszej mocy, inne nie.”
Nie mam władzy nad wiertarką. Mam władzę nad tym, czy oddam jej stery mojego umysłu.
Marek Aureliusz ujął to jeszcze prościej:
„Masz władzę nad swoim umysłem – nie nad zewnętrznymi wydarzeniami.”
Reszta to tylko szczegóły.
Pragniesz stać się nowym człowiekiem w 2026 roku?
Dowiedz się, jak stoicym pomoże Ci stworzyć kreatywne życie z pasją.
W zwrotym mailu zapytaj o darmową konsultację telefoniczną lub przez WhatsApp. (jeśli mieszkasz za granicą)
Szczęśliwego Nowego Roku!
Radek